ERNST BLOCH

CfP 4/2022 - CfP 4/2022 - Choroby kapitalizmu

Redaktorki/redaktorzy:

Katarzyna Szopa, Katarzyna Warmuz

Język numeru:

polski

Termin nadsyłania abstraktów:

31 października 2021

Termin nadsyłania artykułów:

31 marca 2022

Planowana data publikacji:

Listopad 2022

What kind of health they are going to give us? What they think is health?

Silvia Federici

W społeczeństwach, w których panuje kapitalistyczny sposób produkcji, często dominuje też esencjalistyczny dyskurs na temat chorób, przypisujący konkretne schorzenia określonym klasom czy grupom społecznym. Rozmaitym przypadłościom, czy to fizycznym, czy psychicznym, nierzadko towarzyszy również niezwykle silny zestaw stereotypów i wyobrażeń. Osoby uzależnione uchodzą za leniwe i niezdolne do podejmowania decyzji; osoby otyłe – za niezdyscyplinowane; osoby cierpiące na zaburzenia psychiczne – za roszczeniowe i niezdolne do podporządkowania się regułom społecznym. Stygmatyzacji osób dotkniętych chorobą często towarzyszy dyskurs motłochowy oraz stojące za nim praktyki skazywania na ostracyzm i margines społeczny. Depresję bagatelizuje się, choć WHO szacuje, że do 2030 roku będzie najczęściej występującą chorobą (Yang, et. al., 2015). Anoreksję i bulimię często określa się mianem malade imaginarie lub „choroby magazynów mód”, ignorując wpływ innych czynników, takich jak na przykład przemoc na tle seksualnym. Równie często przyczyn chorób cywilizacyjnych doszukuje się raczej w jednostce i w jej życiowych wyborach – nie zostają jednak one ujęte jako rezultat wolnorynkowych reguł. Ów esencjalistyczny dyskurs przesłania fakt, iż przyczyną tych chorób są również warunki oraz sposób organizacji społecznej w rzeczywistości kapitalistycznej, nie zaś wyłącznie wrodzone predyspozycje jednostki/zbiorowości.

Istnieje też druga strona medalu: tam, gdzie zawodzi dyskurs esencjalistyczny, bardzo często pojawia się quasi-egalitarystyczny pogląd głoszący, że „choroba nie wybiera”, który przesłaniać ma nierówności w dostępie do opieki lekarskiej i metod leczenia. Tymczasem bardzo często doświadczenie choroby (lub podatność na konkretne schorzenia) jest przede wszystkim uwarunkowane przynależnością klasową. Z tego względu należy rozpatrywać je jako jeden z wielu efektów pogłębiania nierówności ekonomicznych. Jak pisze Silvia Federici:

Mówi się nam, że jeśli zachorujemy, to na własną odpowiedzialność. Doktorzy nie pytają nas o to, czy żyjemy w pobliżu składowisk chemicznych albo czy mamy problemy finansowe, ale o to, ile drinków wypijamy, ile papierosów wypalamy i ile kilometrów przebiegamy. Presja społeczna również stanowi czynnik oddziałujący. Chociaż żadna umowa tego nie określa, zdrowie i dobry wygląd są teraz niepisanym wymogiem otrzymania pracy […]. Podczas gdy niektóre ciała stają się coraz bardziej fit, coraz bardziej perfekcyjne, wzrasta liczba tych, które poruszają się z ledwością na skutek otyłości, chorób i złego odżywiania. Ciała i światy oddalają się od siebie. (Federici 2020, 55)

Planowany numer Praktyki Teoretycznej „Choroby kapitalizmu” chcemy poświęcić analizie owych ekonomicznych i społecznych warunków, które wpływają na wskaźniki zachorowalności w kapitalizmie, społeczne konstrukty chorób i sposoby ich postrzegania, podatności na nie oraz nierówności w dostępie do istniejących metod leczenia. Perspektywa ta z jednej strony wykracza poza typowe i nieco już utarte ujęcie choroby jako metafory (Sontag 2016 [1978]); z drugiej – każe przemyśleć unifikujące kategorie, takie jak „podatność na zranienie” (vulnerability) (Butler 2011 [2009]) i przyjrzeć się czynnikom, które prowadzą do rozsadzających tę ramę pojęciową wewnętrznych napięć.

Równie interesujące będą dla nas mechanizmy zarówno wytwarzania dyskursów na temat choroby i ich polityczne inklinacje. Zdaniem Michela Foucaulta dyskurs choroby od co najmniej XVII wieku stanowi jedną z funkcji władzy. Przypisanie aspektów chorobotwórczych danym grupom społecznym pozwala na doskonałe manipulowanie opinią publiczną. Co więcej, mechanizm ten wykorzystywany jest do usprawiedliwiania wyzysku, zamykania granic lub piętnowania określonych grup społecznych. Urasowienie klasy robotniczej często zaczyna się od prób utożsamienia jej z konkretną jednostką chorobową, by skuteczniej utrzymywać klasową strukturę w społeczeństwie. Przypisywanie predyspozycji do uzależnień klasie robotniczej; wyobrażenie na temat przenoszenia chorób, wirusów i pasożytów przez migrantów; oskarżanie mniejszości seksualnych o przenoszenie chorób wenerycznych; histeryzacja kobiecych ciał, niepodporządkowanych regułom patriarchalno-kapitalistycznej instytucji rodziny – to obrazy niezwykle silnie funkcjonujące w wyobraźni społecznej i legitymizujące nierówności społeczne. Innym, równie palącym problemem jest mechanizm ukrywania lub bagatelizowania niektórych chorób przez odmowę uznania ich nie za kategorie naturalne, lecz polityczne (Fisher 2009).

Tymczasem przypadek klasy średniej pokazuje, że z jednej strony dyskurs choroby przypisuje jej konkretne schorzenia, określane mianem tzw. „chorób klasy średniej”, a z drugiej – pozycjonuje jako „normalną” z perspektywy reguł rządzących systemem kapitalistycznym, a przez to też wolną od innych chorób, rzekomo charakterystycznych dla „warstw ludowych”. Ten sam dyskurs nie jest natomiast wolny od konstruowania jednostek chorobowych w stosunku do grup podporządkowanych. Słowo „patologia” w powszechnym użyciu funkcjonuje jako deprecjonujące określenie grup społecznych. Podobnie frazy typu „lewacka choroba”, „chora ideologia gender/LGBT” etc., ukazują konkretne grupy społeczne jako dysfunkcyjne i pozbawione predyspozycji do życia w porządku społecznym. Innym przykładem jest wciąż żywy mit skłonnej do uzależnień klasy robotniczej, który dominuje od XIX wieku, kiedy to w wyniku zaangażowania w strajki robotnicze na łamach burżuazyjnej prasy rozpowszechniano przekonanie, że robotnicy mają szczególną predyspozycję do uzależnień. Zatem istotne stanie się dla nas odsłanianie mechanizmów, za pomocą których aktorzy wolnego rynku wykorzystują jednostki chorobowe do kreowania wyobraźni społecznej w celu zepchnięcia na margines określonych grup społecznych. Co więcej, konieczne wydaje się unaocznienie historycznej genezy i społecznej funkcji owych stereotypów oraz dokonanie analizy ich długiego trwania.

Dlatego tym, co interesuje nas szczególnie, jest choroba będąca wynikiem działania systemu kapitalistycznego, w którym praktycznie niemożliwy staje się taki sposób funkcjonowania, który nie stwarza ryzyka popadnięcia w uzależnienie, paranoję, nerwicę, zaburzenia depresyjno-lękowe, bulimię, anoreksję, choroby na tle immunologicznym etc. Naszym celem powinno być przedstawienie zaburzeń psychicznych i chorób somatycznych z perspektywy, która – zamiast wskazywać wyłącznie na wrodzone predyspozycje jednostek – skupiałaby się również na uwarunkowaniach dominującego systemu ekonomicznego. Takie ujęcie pozwala bowiem na całkowitą zmianę optyki i włączenie w badania nad schorzeniami aspektów socjo-ekonomicznych, ze szczególnym uwzględnieniem warunków wytwarzanych przez kapitalizm.

Chcemy zastanowić się szczególnie nad tym, co dziś oznacza bycie chorą w społeczeństwach, w których kapitalizm rozmontowuje system opieki zdrowotnej, przerzuca koszty leczenia na obywatelki i w ten sposób prywatyzuje ich zdrowie. Interesuje nas zatem to, do jakiego stopnia współczesna medycyna i psychologia stały się narzędziami służącymi do kontroli i pacyfikowania siły roboczej (Federici 2020, 80), a także to, w jaki sposób definiowane są choroby zawodowe (po raz pierwszy opisane przez Bernarda Ramazziniego w 1700 roku), choroby wywoływane przez biedę (przykładem może być zdiagnozowany przez Rudolfa Virchowa w 1848 roku słynny przypadek tyfusu głodowego na Górnym Śląsku) czy też choroby będące efektem skażenia lokalnego środowiska przez toksyczne substancje i odpady poprodukcyjne. Chcemy też postawić pytanie o granice choroby w kapitalizmie – gdzie zaczyna się, a gdzie kończy granica ludzkiej zdolności do pracy czy nie/pełnosprawności i jak jest ona współkształtowana przez warunki pracy i sposoby mierzenia wydajności i narzucania relacji wartości. Szczególnie interesujące będą dla nas również problemy z obszaru feministycznych teorii społecznej reprodukcji, takie jak na przykład analizy kosztów ponoszonych przez kobiety, które na skutek kontroli reprodukcji stają się ofiarami ginekologicznych tortur (Dalla Costa 2007); reprodukcja ludzi w dobie nowoczesnych biotechnologii i farmakokracji (Bhattacharaya 2017); prawo do aborcji a przymusowa sterylizacja; feministyczny kult płodności i menstruacji a przemilczany problem braku wsparcia w leczeniu niepłodności; zachodniocentryczny antynatalizm (Haraway 2016; o krytyce Haraway zob. Turner 2017) a polityki demograficzne Globalnego Południa. Równie interesującym zagadnieniem będzie zbadanie zależności między pracą wyalienowaną a uzależnianiami i schorzeniami psychicznymi.

Wreszcie, chcemy zapytać zarówno o wszelkie praktyki dążące do poprawy sytuacji w obszarze już istniejących systemów opieki zdrowotnej, jak i o niekapitalistyczne systemy opieki zdrowotnej (Waitzkin 2018), a także o konkretne, antykapitalistyczne praktyki związane z walką o odzyskanie kontroli nad reprodukcją życia codziennego w celu poprawy warunków życia, od których zależy zdrowie kobiet, dzieci i całych społeczności. Interesują nas między innymi oddolne formy stawiania oporu wywłaszczającej ekonomii patriarchalnego kapitalizmu, takie jak organizacje wspierające kobiety w przerywaniu ciąży w krajach, gdzie aborcja wciąż jest kryminalizowana i nielegalna; Native Women for Reproductive Justice, walczące z przymusową sterylizacją, a także o prawo dostępu do opieki zdrowotnej; The Disabled Women Alliance, której celem jest walka z alienacją i marginalizacją kobiet z niepełnosprawnościami; tzw. consultorios, czyli wspólnotowe kliniki, które były zakładane i prowadzone przez kobiety we Włoszech w latach 60., by udzielać darmowych porad zdrowotnych, a także informacji na temat antykoncepcji i aborcji. Prócz społecznych protestów przeciwko prywatyzacji systemów opieki zdrowotnej, równie ważne staną się dla nas przykłady praktyk komunitarystycznych, takich jak wenezuelska Misión Barrio Adentro (Waitzkin 2018) oraz wszelkie oddolne inicjatywy wykazujące dążenia do demokratyzacji systemów opieki zdrowotnej.

Chcemy przede wszystkim podać w wątpliwość mit postępu, wedle którego kapitalizm wraz z rozwojem nowoczesnej medycyny – mimo rzeczywistej eradykacji niektórych chorób –  rzekomo poprawił warunki zdrowia i życia. Tym, co chcemy szczególnie podkreślić, jest fakt, że być może najbardziej śmiercionośną i toksyczną chorobą kapitalizmu jest sam kapitalizm.

Przedstawione poniżej tematy i zagadnienia stanowią otwartą propozycję, którą pragniemy rozszerzyć również o inne potencjalne obszary badawcze:

  • Choroby migracji i emigracji;
  • Miasto i wieś jako miejsca występowania różnych chorób;
  • Choroby występujące w enklawach biedy;
  • Uzależnienia jako fenomen zmian ekonomicznych;
  • Urasawianie osób chorych psychicznie lub fizycznie;
  • Choroby i biopolityka;
  • Zaburzenia psychiczne i somatyczne w literaturze, filmie i sztuce;
  • Historyczne analizy chorób psychicznych i fizycznych;
  • Choroby wynikające z przemocy ekonomicznej;
  • Prywatyzacja zdrowia publicznego;
  • Upolitycznienie zdrowia psychicznego;
  • Kwestia ubezpieczeń społecznych;
  • Utowarowienie pacjentów;
  • Zdrowie w dobie technologii – problem samodiagnozy;
  • Choroby roślin i zwierząt;
  • Zdrowie a/jako kwestia sprawiedliwości społecznej;
  • Nie- oraz antykapitalistyczne koncepcje organizacji systemów opieki zdrowotnej;