John Urry. 2015. Offshoring. Tłum. Paweł Tomanek. Warszawa: PWN.

Offshoring czyli nowa (wydana w 2014 roku) książka brytyjskiego socjologa Johna Urry’ego to kolejna, po głośnej książce Guya Standinga, Prekariat. Nowa niebezpieczna klasa oraz Nierówność, która zabija Gorana Therborna, pozycja w „Serii krytycznej” Wydawnictwa Naukowego PWN. Tak jak poprzedniczki, stanowi monografię poświęconą socjologicznym ujęciom aktualnych problemów czy też zjawisk społecznych o globalnym wymiarze. Tytułowy „offshoring” to nie tyle zjawisko, co cała grupa zjawisk o podobnej charakterystyce i przebiegu, posiadających tę samą ideologiczną podstawę – ideologię neoliberalną.

Na jednej z pierwszych stron książki dowiadujemy się, że „świat władzy działa dziś w trybie offshoringu” (s. 11). Czytelniczkom, które już słyszały ten termin, zapewne skojarzy się on z „przesuwaniem” produkcji w rejony świata, gdzie siła robocza jest tańsza, a prawo pracy mniej restrykcyjne, a także z problematyką poruszaną w „teorii zależności”. Jak przekonuje jednak autor, proces offshoringu ma dużo szerszy wymiar. Offshoring jako „działanie poza określonymi zbiorami zasad, a często również poza zasięgiem władzy państw, przy użyciu dowolnej kombinacji wskazanych sposobów łamania zasad” (s. 18) jest strategią klasy posiadaczy opartą na przewadze globalnego zasięgu władzy kapitału nad władzą i środkami walki klasy robotniczej o charakterze lokalnym i przeważnie narodowym. Według Urry’ego umocnienie się władzy kapitału jest obecnie efektem dominacji neoliberalizmu, która oparta jest na licznych praktykach, instytucjach i dyskursach mających na celu wzmocnienie pozycji kapitału w skali globalnej, tworząc olbrzymi zasób nowych metod i narzędzi walki klasowej. Kolejne rozdziały książki opisują przemieszczanie poza granicami jawności, pracy, podatków, rozrywki i konsumpcji, energii i jej źródeł, odpadów oraz bezpieczeństwa. Książka opisuje kształt tych przemian począwszy od upowszechnienia się doktryny neoliberalnej, czyli od lat siedemdziesiątych XX wieku. Nie należy rozumieć owego „wyjścia poza granice” tylko i wyłącznie jako wyjście poza granice państw narodowych czy regionów geograficznych w rodzaju „przerzucania fabryk do Chin”. Zgodnie z tym, co pisze Urry, offshoringto przede wszystkim unikanie prawa i regulacji, według mnie jednak najlepiej rozumieć te procesy jako strategie wytwarzania obszarów swobody działania klasy kapitalistów. Są to nie tylko praktyki „ucieczki” kapitału przed różnymi ograniczeniami, ale i wytwarzania globalnych podziałów czy zabezpieczania i przywłaszczania różnych sfer ludzkiej aktywności przez aparaty kontroli i represji. Offshoring to zatem próby wyjścia kapitału poza fronty nasilonej walki klasowej, na których udało się klasie pracującej umocnić swoje pozycje.

Jednym z ciekawszych tematów poruszanych w książce jest tzw. offshoring podatków, czyli unikanie ich płacenia. Wszyscy znamy z filmów czy prasy praktyki „przepuszczania dochodów przez Kajmany” czy zakładania tajnych szwajcarskich kont. Wraz ze wzrostem deregulacji w latach siedemdziesiątych sektor finansowy zaczął rozwijać się w szybkim tempie. Wprowadzono liczne narzędzia maksymalizacji stopy zysku, takie jak instrumenty pochodne, polegające często na przekształcaniu długu w produkty finansowe, a także różnego typu wybiegi mające na celu wyprowadzanie pieniędzy do rajów podatkowych. Autor omawia te procesy, przytaczając bardzo interesujące dane dotyczące rozmiarów tych zjawisk (suma wyprowadzonych w ten sposób pieniędzy wzrosła przez ostatnie 50 lat dwa tysiące razy!) oraz ich kształtu i charakteru. Opisując historię szwajcarskiego kantonu Zug, historię powstania Kajmanów czy amerykańskiego stanu Delaware, Urry pokazuje, jak doszło do tego, że tak różne, zwykle bardzo nieduże rejony świata wyspecjalizowały się w obsłudze najbogatszych korporacji i posiadaczy na świecie. W małym kantonie Zug w Szwajcarii (około 100 tys. mieszkańców) „siedziby” posiada około 30 tys. korporacji (s. 67), a w stanie Delaware, który obok Manhattanu jest największym rajem podatkowym w USA, istnieje budynek, na adres którego zarejestrowane jest 217 tys. firm (sic!) (s. 83). Kwestia podatków stanowi koronny przykład na to, w jaki sposób instytucje finansowe stworzone i umacniane przez neoliberalne rządy służą interesowi wielkiego kapitału, który „wymanewrowuje” klasę pracującą w poszczególnych krajach czy regionach świata.

Podobne dane, zestawienia oraz intrygujące przykłady znajdziemy w pozostałych dziewięciu rozdziałach Offshoringu. Książka, choć napisana bardzo technicznym, akademickim stylem, jest wciągającą lekturą właśnie ze względu na ciekawą treść faktograficzną. Możemy się z niej dowiedzieć m.in. o roli „stref ekonomicznych” (dwie trzecie robotników zatrudnionych w takich strefach pracuje w Chinach, gdzie są one często „państwem w państwie”) (s. 53), problemach decentralizacji i finansjeryzacji przemysłu energetycznego (które zostały przedstawione na ciekawym i pewnie przez wielu dobrze znanym przykładzie Enronu; s. 141–142). Autor pisze również o tym, dlaczego szacowany w najbliższym czasie przez Bank Światowy dwukrotny wzrost ilości odpadów dotyczy głównie krajów rozwijających się (s. 151), a także o tym, czym są „straty uboczne”, czyli skutki funkcjonowania na świecie około 10 tys. dronów bojowych, które działają bardzo często w szarej strefie kapitalistycznego bezprawia, jak również czym jest „inteligentna granica” i jak poddane zostają militarnej kontroli podróże i transakcje w wysoko rozwiniętych państwach (s. 190). Rozdziały 1–9 stanowią ciekawy przegląd procesów, które liberałowie nazywają globalizacją, a które zbiorczo można nazwać różnymi formami offshoringu. Z pewnością warto po tę książkę sięgnąć jako po wstęp do problematyki. Problem offshoringu zostaje w niej zmapowany i przystępnie przedstawiony. Jeżeli ktoś oczekiwał od pracy Urry’ego pogłębionych analiz przyczyn tych procesów czy metod walki z ich niekorzystnymi efektami, bardzo się zawiedzie. Nie warto nawet omawiać ostatniego rozdziału, który choć dobrze podsumowuje książkę, to jako próba przedstawienia metod odwrócenia offshoringu („reshoringu” czy „onshoringu”) jest równie ogólnikowy i nieatrakcyjny, co programy polityczne partii lewicowych w ostatnich latach. Stwierdzenie, że należałoby owe procesy poddać kontroli państw narodowych, co miałoby uniemożliwić ucieczkę, brzmi bardzo naiwnie, jeśli wziąć pod uwagę, że obecnie wdrażane są zupełnie odwrotne „regulacje”, takie jak CETA i TTIP. Wszystkie procesy są rozpatrywane raczej z perspektywy działalności kapitału (rzadko kiedy jako płaszczyzny walki klasowej) i jej skutków. Deklarowany na początku książki „klasowy” charakter krytyki ogranicza się raczej do stylistyki niż perspektywy badawczej. Szkoda, gdyż właśnie marksistowskie ujęcie tych problemów prawdopodobnie odsłoniłoby nam je w dużo ciekawszy, nie tylko sprawozdawczy sposób. Jeżeli jednak chcemy się po prostu dowiedzieć, czym jest offshoring i jaką pełni funkcję w panującej już niemal od półwiecza ideologii neoliberalizmu, to jest to pozycja obowiązkowa.

Link do zapowiedzi na YouTube:

https://www.youtube.com/watch?v=C98BuahuBkY#t=41

Link do artykułu o serii krytycznej:

http://myslec.pwn.pl/Warto-przeczytac/Seria-Krytyczna-z-potrzeby-chwili-o-problemach-wspolczesnego-swiata

 
Share This